Jeremy Clarkson o...  

Alfie Romeo Brera

"Powiedzieć znajomym na przyjęciu, że jeździ się Nissanem Almerą, to jak powiedzieć, że ma się wirusa Ebola i właśnie zamierza się kichnąć"

Wypadek na nauce jazdy. Kursant nie żyje
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Aktualności - Aktualności
środa, 28 maja 2014 03:21

Podczas szkolenia praktycznego, kursant dojeżdżając do skrzyżowania nagle przyśpieszył i najechał na tył auta oczekującego na zielony sygnał.

 

Zdarzenie miało miejsce na ulicy Hutniczej w Lublinie. Szkolenie 

Motocyklista - bo szkolenie odbywało się w ramach kursu nauki jazdy motocyklem - z nieznanych przyczyn przyśpieszył. Siła uderzenia była tak duża, że citroen, w którego uderzył motocykl, przemieścił się do przodu i uderzył w stojącą przed nim skodę". 

 

Czy instruktor mógł zareagować? Instruktor w trakcie nauki jazdy po mieście ma małą możliwość ingerencji w sposób kierowania motocyklem przez kursanta - mówi instruktori z Ośrodka Szkolenia Kierowców "Władcy Dróg" - najczęściej jedziemy za uczniem na drugim motocyklu lub razem z nim na motocyklu szkoleniowym. W takiej sytuacji jaka miała miejsce w poniedziałek trudno o szybką reakcję i uniknięcie tragedii.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi od 2013 r., każdy kto ukończył 24 lata i chce uzyskać prawo jazdy kat. A musi uczy się i zdawać egzamin na motocyklach o pojemności powyżej 600 cm3 i mocy co najmniej 54 KM, a są to mocne motocykle. - W Lublinie egzaminy odbywają się na suzuki gladius, takim samym motocyklu jaki brał udział w wypadku. Motocykl ten jest bardzo "zrywny", 650 cm3 pojemności i 72 KM rozpędza go od 0-100 km/h poniżej 4 sekund. Wystarczy nieopatrzny ruch manetką i motocykl stoi już na jednym kole. 

 

Po wypadku szkoła, w której uczył się 32-letni motocyklista zawiesiła kursy nauki jazdy na motocyklu. 



 

Testy na komórkę

Google_Play_logo

Zamów nowości

Nowości w nauce jazdy w Zamościu
W każdej chwili możesz SAM zrezygnować z newslettera.